sobota, 2 lipca 2016

Wolność? Co z nią?


Od jakiegoś czasu bardzo trapi mnie zagadnienie wolności. Nie mogę odeprzeć wrażenia, że to bardziej złożony temat niż by się wydawało...

Dzieci chcą być jak najszybciej starsze, żeby rodzice im na więcej pozwalali. Z niecierpliwością wyczekują czasu większego luzu, żeby poczuć wolność. Po czasie okazuje się, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Wtedy młodzież nie do końca jest zadowolona z tego, że może już wracać do domu nieco później i nie tłumaczyć się z każdej godziny swojego dnia. Teraz chciałoby się więcej i więcej...

Takiego młodego człowieka często nachodzą myśli jak to fajnie jest być dorosłym. Nie trzeba tłumaczyć się rodzicom, słuchać nauczycieli i tak dalej i tak dalej.

Błąd!




Jako dorosły nigdy nie jesteś w pełni wolny. Mogę nawet śmiało rzec, że wtedy wolność to totalna abstrakcja. Może to tylko moje zdanie, ale zapewnienie sobie bytu i warunków życiowych nie pozwala na wolność. Podporządkowujesz ogromną część swojego czasu pracy. Czas wolny to głównie obowiązki, bo przecież trzeba iść po zakupy, ugotować, posprzątać czy zrobić pranie. Tu mowa o braku wolności pod względem czasu, ale jeszcze pytanie jak jest z wolnością dla duszy? Moje pytanie zabrzmiało mi trochę jakby Świadek Jehowy właśnie zapukał do drzwi i chciał porozmawiać o Bogu. Jednakże to nie ta kwestia, nie będę pisać o wierze, bo to już indywidualna sprawa każdego z nas. Według mnie nie mamy też do końca pozwolenia na wolność dla duszy i na bycie takim jak nam się żywnie podoba. Musimy spełniać role społeczne, niekiedy sprzeczne z tym co w nas tkwi. Udawać ludzi, którymi nie jesteśmy i odnoszę wrażenie, że niektórzy już zgubili przez to swoją tożsamość.


A jak to jest gdy już mamy darowaną od losu tą odrobinę względnej wolności jaką są choćby wakacje? Tu już różnie. Jedni wychodzą non stop ze znajomymi, zwiedzają nowe miejsca i poświęcają się imprezowaniu. Inni wolą posiedzieć przed laptopem, poczytać książkę i zamówić żarcie do domu, żeby nie musieć wyłaniać się na ten skwar panujący za oknami. Nie ma definicji dobrego i złego spędzania swojego wolnego czas, byle robić to co sprawia przyjemność. Pamiętam jak miałam taki okres w swoim życiu, gdy bardzo dużo spałam i często miewałam paraliże senne, świadome sny czy choćby kilkustopniowy sen w śnie. Doświadczałam ciekawych przeżyć. Każdy mi mówił, że marnuję czas. Moje zdanie było inne. Robiłam to co lubię, a robienie tego co się lubi to nie jest marnowanie czasu.

Już tyle naczytałam się artykułów na temat aktywnego spędzania wakacji, byle tylko wychodzić, imprezować i nie siedzieć w swoich czterech ścianach. W sumie nie mogę nie poprzeć takiego nastawienia niektórych blogerów. To wygląda na typowo motywacyjne artykuły próbujące odgonić wakacjonistów od komputerów i telewizorów, popieram taką motywację! Z tym, że nic na siłę. Najważniejsze jest, aby robić to co daje prawdziwą przyjemność, nawet jeśli miałoby to być siedzenie na dywanie przez dwa dni i układanie puzzli zawierających tysiąc elementów.

Aktualnie nasłuchuję własnych pomysłów jak będzie wyglądać mój wolny czas, który akurat nastał. Nie wiem na jak długo, ale nastał. Nastawiam ucha na samą siebie;D


Gdyby ciekawiło was gdzie dorwałam wianek i fake septum to łapcie:


I nie przegapcie tego, że mam zniżkę na cały nieprzeceniony asortyment tutaj:

Mój kod zniżkowy jest niezmienny: WWNT10.

38 komentarzy :

  1. wolność można też rozpatrywać z pozycji ja sam jestem wolny, podążam według własnych wartości, zdania itd. Jestem wolny dlatego pozwalam innym żyć w sposób jaki sami chcą itd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie i tu jest haczyk, uważam, że nie do końca można podążać według własnego zdania.

      Usuń
  2. Bardzo fajnie napisane ;)
    Ja nie chcę jak na razie jeszcze dorastać, ponieważ wiąże się to z dużą odpowiedzialnością.
    Piękne zdjęcia!
    Mam pytanie, jak zrobiłaś, że zdjęcia są okrągłe?
    Miłego dnia :))
    http://allilove-xoxo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okrągłe zdjęcia robię kadrując je w PhotoScape, mają tam taką opcję;>

      Musisz wybrać z listy kadrowania tą opcję, jest to jedna z wielu dostępnych tam propozycji wycinania zdjęć i do dzieła! Też życzę Ci miłego dnia, chociaż o tej porze to już dobrej nocy;>

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedz i instrukcję, przyda mi się =D

      Usuń
  3. Wolnosc może być przez kazdego inaczej postrzegana. Wszytsko zależy od wieku, doświadczenia...
    kinga-wajman.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie! Ja przedstawiłam tu swoje przemyślenia i jak najbardziej czekam na wszelkie uwagi w tym temacie. Chciałabym poznać zdanie innych osób, można by było dyskutować o tym godzinami;D

      Usuń
  4. Ślicznie wyglądasz, wolność ech zalezy z której strony na nią patrzeć :)

    http://allegiant997.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Wolność każdy interpretuje inaczej , ale ja już w życiu poczułam nie raz od czegoś wolność. Świetny post I zdjęcia ☺

    http:// lovefashionandphoto.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Interpretacja każdego z moich czytelników jest tu mile widziana;>

      Usuń
  6. Bardzo zaciekawił mnie Twój blog. Co powiesz na wzajemną obserwację ?
    Pozdrawiam jusinx.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy post i pięknie wyglądający blog!
    ----
    http://styluliczny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawy wpis, na pewne kwestie nie patrzyłam do tej pory w ten sposób. Daje do myślenia :)

    Zapraszam do mnie: http://aleksandramarynowska.blogspot.com/

    Pozdrawiam i buziaki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i również pozdrawiam, buziaki! ;>

      Usuń
  9. Temat rzeka :) Jak śpiewał Kazik Staszewski:
    Wolność. Po co wam wolność?
    Macie przecież telewizję.
    http://iga-be.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, aż z chęcią przesłuchałam sobie tą piosenkę;D

      Usuń
  10. Post bardzo mądry! Każdy patrzy na wolność inaczej, możemy się nad nią rozwodzić godzinami :) Szanuję Twoje zdanie, sama mam dość podobne :)
    Świetny blog!
    blogerkaphoto.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i można powiedzieć, że zbijamy piąteczkę odnośnie zdania na ten temat;D

      Usuń
  11. Ja dałabym wszystko, no może bardzo wiele by znów być dzieckiem które tak bardzo chce dorosnąć. Bo gdy dorosłam, zaczęła się praca i wydatki to w zasadzie żadnej wolności nie poczułam. Trzyma mnie usilnie praca, bo potrzebuje pieniędzy by żyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, tak jak napisałam-przykładowo praca nie pozwala na to, aby czuć się wolnym.

      Usuń
  12. Daje do myślenia! Świetnie napisany post ;) Zapraszam do nas http://modowyporadnikdn.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ślicznie wyglądasz w tej kwiatuszkowej opaseczce <3

    http://natquaaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Czysta prawda - więcej wolności jednak ma się jako dziecko, bo nie ma się trosk, których jest pełno w dorosłym życiu. Świetne zdjęcia, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak na ironię-dzieci myślą, że tej wolności nie mają;D

      Również pozdrawiam!

      Usuń
  15. Kiedy byłam młodsza to szybko chciałam stać się dorosła. Jednak teraz cały czas narzekam, że czas tak szybko leci. Nie spieszy mi się do dorosłości. Jestem świadoma tego ile dorośli mają obowiązków, a ile dzieci. A co do wakacji to spędzam je tak jak ja chcę. Jednego dnia chcę się spotkać ze znajomymi to się spotykam. Innego natomiast chcę oglądać cały dzień serial to oglądam serial.
    Littleredcherrysmile click

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odnośnie oglądania serialu to chyba dzisiaj nadszedł u mnie wieczór serialowy. Chociaż waham się między serialem, a książką.

      Jak dobrze, że nie spieszno Ci do dorosłości! ;>

      Usuń
  16. Bardzo ciekawy i ważny wpis. Wolność - uważam, że jak wiele rzeczy i spraw w dzisiejszym świecie ma wiele definicji. Tak jak napisałaś, dla młdych ludzie poczucie wolności kojarzy się głównie z tym, że są wolni od rodziców. Uważają, że skończą 18 lat, mają dowód osobisty, machają nim przed nosem rodziców i uważają, że są dorośli. A dorosłość znaczy dla nich wolność. Nic bardziej mylnego :) Dopiero po kilku latach, gdy naprawdę dojrzeją zobaczą czym jest prawdziwa dorosłość. I nie jest to wolność, ale życie na własny koszt i załatwianie wszystkiego samemu. I wtedy przychodzi płacz i na nowo do rodziców :) Zawsze jesteśmy od kogoś zależni - od rodziców, przyjaciół, dzieci, partnera czy współmałżonka, szefa, pracowników. Zawsze ponosimy odpowiedzialność za kogoś, albo za własne czyny.
    A co do spędzania wolnego czasu... Lubię wyjeżdżać, ale jestem domatorem i zwyczajnie najbardziej lubię robić swoje rzeczy na komputerze lub czytać książki. I też nienawidzę, gdy ktoś w domu mi mówi, że bym coś innego porobiła :)

    Zapraszam do siebie: https://z-igly-widly.blogspot.com/

    Pozdrawiam! Pięknie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za tak wartościowy komentarz;>

      Tak jak napisałaś-dowód wydaje się być takim wyznacznikiem dorosłości, a to niestety nie jest tak fajnie;D

      Zbijamy piąteczkę z tym, że nie lubimy jak ktoś nam marudzi o porobieniu czegoś innego niż akurat chcemy robić! ;D

      Również pozdrawiam!

      Usuń
  17. Dobrze, że są osoby, które nie chcą podążać za resztą:) Najśmieszniejsze jest to, że dzisiejsze nastolatki chcą być dorosłe, ale jak coś nie wyjdzie to od razu lecą do mamusi z hasłem przecież mam prawo się mylić, jestem młody/a ;-)

    Zapraszam serdecznie do siebie na nowy post

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym sposobem mają usprawiedliwienie na wszystko;D

      Z tym, że powinno się być konsekwentnym w swoich czynach, zamiast robić tak jak napisałaś o dzisiejszych nastolatkach. Naprawiać to co się nawyczyniało, a nie uciekać pod skrzydła rodziców. No aleee my możemy sobie tak gadać, a nikogo konsekwencji nie nauczymy;D

      Usuń
  18. Świetnie wyglądasz, świetny post :)

    Mój blog
    Odwdzięczam się za obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo wartościowy post, piękne zdjęcia ;)
    carolineworld123.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że uważasz mój tekst za wartościowy, w takim razie oby więcej takich postów;D

      Usuń