piątek, 17 lipca 2015

Dwie funkcje roweru


Dzisiaj rower spełnił u mnie dwie funkcje-jedna to szybkie dotarcie na pocztę, gdyż byłam zobowiązana wysłać dwie przesyłki z ciuchami, a druga to ten powrót z poczty podczas którego wlekłam się niesamowicie...to była jedna z niewielu chwil dzisiaj gdy mogłam pozwolić sobie na wytchnienie. Lubię to uczucie, gdy przez chwilę mojej głowy nie zaprząta nic co muszę załatwić, zrobić, ogarnąć. Myślę, że podczas takich samotnych przejażdżek rowerowych mogę osiągnąć spokój-uczucie tego spokoju daje szczęście, a z wiekiem coraz rzadziej się to odczuwa. 

Zrobiłam sobie mały postój na sprawdzenie kto dzwoni-nie odebrałam, nie podczas osiągania przeze mnie wyżyn spokoju! 

Są jednak plusy tego małego zaprzątnięcia mi głowy telefonem, jak już miałam go w ręce to pomyślałam, że czemu by nie zrobić zdjęcia mojemu rowerowi i nie wspomnieć wam o moim wieczornym zajęciu? Nie jest może jakiś szpanerski ale koszyk to się udał! Zbieram dużo pochwał w jego kierunku, nawet jakiemuś panu pod pocztą się spodobał mój różowy koszyk, pocieszne to było;D


Osiągajcie spokój i szczęście czy to jazdą rowerem czy to jakimkolwiek innym sposobem, nie rezygnujcie z dążenia do poczucia szczęścia! Zapamiętajcie sobie te słowa kwietniowej, bo czasem dobrze gada;D

-kliknij nazwę kategorii w celu wyświetlenia wszystkich przypisanych do niej wpisów

21 komentarzy :

  1. Super kochana, ja także dużo czasu spędzam na rowerze. ;)
    Zapraszam do mnie nowy wpis. ; *

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbyś mieszkała bliżej to wspólnie byśmy się wybierały na rower, samo zdrowie! ;D

      Usuń
  2. Dwie przesyłki z ciuchami? Masz jakiś sklep internetowy? :) Może to trochę śmieszne, ale nie mam roweru, he. Nawet nie wiem czy używałabym nawet gdybym miała. Znajomych w okolicy nie mam, a sama się nie zmotywuję. :<

    http://oczyoutsidera.blogspot.se

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie Lauro, nie mam sklepu ale wymieniam się na ciuchy na dwóch portalach internetowych, czasem trafi się też ktoś kto chce coś odkupić z mojej szafy;>

      Samej ciężej się zmotywować do wysiłku fizycznego, doskonale to znam, ale z drugiej strony może to być bardzo przyjemne. Nie mówię tu o bieganiu, bo dla mnie bieganie nigdy nie było i nigdy nie będzie przyjemne;D

      Usuń
  3. Ja nie mam rozeru. Nie lubię jeździć, ale uwiebiam rolki. Rzeczywiście fajny koszyk! Dodaje uroku!
    written-by-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie miałam rolek, chociaż korcił mnie taki zakup. Nie zdecydowałam się, ponieważ nikt z moich znajomych nie wykazuje inicjatywy, żeby nauczyć się jazdy na rolkach, a wiesz, głupio bym się czuła wychodząc sama i co chwilę się przewracając;>

      Jednak z kimś kto poda dłoń by było raźniej;D

      Usuń
  4. I am in love with this post<3 thanks for sharing you have a great post. Do you want to support each other's blog by following each other?:) Please let me know if you do so I can follow you right back x

    kisses

    http://www.theclosetelf.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank You. I also visited your blog <3

      Usuń
  5. Masz ładny rower w porównaniu do mojego gruchota. Niestety brak funduszy na nowy :c
    huabecx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gruchot, nie gruchot-ważne, żeby jeździł! ;D

      Usuń
    2. Świetny post :-) zapraszam do mnie http://prinfash.blogspot.com/?m=0

      Usuń
  6. rower to najlepszy środek transportu! :) nie tylko, że dobry dla ciała, to i dla duszy, bo wydzielają się hormony szczęścia, które powodują, że czujemy się o wiele lepiej! :)
    akurat chciałam dziś się wybrać na wycieczkę rowerową, ale od południa krążyła po okolicy burza i nie chciałam ryzykować, aż dopiero teraz pod wieczór się rozpadało ;)
    różowy koszyk dodaje rowerowi uroku :D ja mam górski, więc za bardzo mojemu by nie pasowało :D
    krysiastyle.blogspot.com- klik!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, do górskiego by nie pasowało ale przynajmniej na swoim możesz więcej niż na miejskim;>

      U mnie też wieczorem popadało, do tego tak wiało, że aż powzięłam próby nagrania jak miota drzewem, żeby wrzucić filmik na bloga. Niestety w żaden sposób nie mogłam tego odzwierciedlić na nagraniu, nie ta jakość;D

      Usuń
  7. Mi też się podoba ten różowy koszyk! :D
    Czaderski

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja używam roweru (tego stacjonarnego i zwykłego) jako formę urtzymania formy, no i przyda się schudnąć parę kilo xd A rower jest śliczny. Te różowe dodatki są świetne :>
    thekisho.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, rower stacjonarny to jeden z moich celów na najbliższe pół roku. Zimą niestety z moim rowerem będę musiała się pożegnać, a taki stacjonarny stojący w ciepłym mieszkaniu będzie jak znalazł! ;D

      Usuń
  9. po przeczytaniu tego wpisu doszłam do wniosku, że jesteś bardzo pozytywną osobą! :)
    piszesz tak milutko i wesoło, że na sam koniec aż się zaśmiałam :)
    bardzo Ci dziękuję za baardzo długi i wyczerpujący komentarz u mnie, a przede wszystkim za to, że na pewno był szczery.
    Bardzo nie lubię wymuszanego "fajnie napisane" czy coś w tym stylu, a Ty, od razu widać, że poświęciłaś chwilkę na napisanie go :)
    nie chcę się powtarzać, a odpisałam Ci u siebie i chciałabym, żebyś odpowiedziała, bo zaciekawiło mnie to, że interesują nas takie same książki :)
    http://lepszaodsiebie.blog.pl/2015/07/01/krotki-wstep/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już zajrzałam i znowu napisałam Ci baaardzo długi komentarz;D

      Ja również dziękuję za komentarz i za komplementy odnośnie mojego pisania, to bardzo podbudowujące i motywujące do dalszego działania, zapraszam do mnie częściej! ;D

      Usuń
  10. Jak już wiesz ja bardzo lubię jeździć na rowerze.. najczęściej wybieram się z bratem na niego.. Idzie sie na nim odprężyć jeśli jazda jest przyjemna, wolna, krótka ;) Jeśli jeździ się na rowerze jako dyscyplina sportu to już mniej odpręża, ponieważ trzeba trochę użyć mięśni nóg, siły i wracając wieczorem z roweru po 3 godzinach jazdy człowiek jest bardzo zmęczony, a wybierając się na niego na drugi dzień mi osobiście ledwo starcza sił, aby wjechać pod mają górkę ;d Takie wolne przejażdżki też pozytywnie wpływają na człowieka. Dziękuje za motywujący komentarz.

    agnysia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, po takim dużym wysiłku ciężko jest się następnego dnia zebrać do kolejnego wysiłku, znam to uczucie;>

      Jeszcze jak dojdą zakwasy to nawet codzienne czynności są trudnością, ale mi to zawsze w takich sytuacjach towarzyszyło swego rodzaju zadowolenie, że dałam sobie wycisk;D

      Usuń