niedziela, 2 lipca 2017

Peruki do mnie doJszły, metamorfozy CZAS START!


Otrzymałam przesyłkę z Rosegal i pośród różnych różności mam w niej dwie peruki, które chętnie wam zaprezentuję. Podejrzewam, że znajdą się w wielu moich blogowych kreacjach, ale póki co, napiszę kilka słów o ich jakości i zaprezentuję je na moich, ledwie upchniętych tam pod spód włosach. Dobrze, że do jednej z peruk miałam dołączoną siateczkę zabezpieczającą włosy przed wyślizgiwaniem. Inaczej bym sobie w żaden sposób nie poradziła z utrzymaniem swoich kosmyków pod spodem, ale to tylko dlatego, że mam włosy do pasa. Jak ktoś ma o połowę krótsze to bez problemu upnie je tak, że nic nie wypadnie spod peruki. 


Różowa peruka jest wykonana i-de-a-lnie
Jej kolor jest taki jakby lekko pasemkowany, postarali się żeby nie był sztucznie jednolity. Włosy są mega przyjemne w dotyku, mimo, iż są syntetyczne. Ich wygląd też nie wskazuje na to, żeby były syntetykami. 




Pogoda nie bardzo dopisuje zrobieniu dla was zdjęć w świetle dziennym, aby pokazać jak ładnie wygląda moja perukowa perełka. No dobra, może jakbym czyhała cały dzień na lśnienie słońca bez armagedonowych zagrywek jakie ostatnimi dniami płata nam pogoda to i na odpowiednią chwilę bym trafiła, ale kto miałby na to czas! Dlatego pokazuję wam zdjęcia robione jak zawsze samowyzwalaczem i chwytane byle bym się w kadrze jakoś zmieściła i nie ucieła sobie czoła. I z lampą są robione, to też standard u mnie. 

Wstyd! Kwietniowa, wstyd! Może przez to włoski mają taki deczko nie fajny połysk, ale wierzcie mi na słowo, w rzeczywistości wyglądają jak od matki natury, jak zdrowe, zadbane włosy.






Patrzcie na tył, idealny skręt włosów.


I jeszcze selfie, bo czemu nie? 


Druga peruka jest nieco inna, co by tu się za dużo nie rozgadywać-bardziej błyszczy, tak syntetycznie. Jest też wykonana w inny sposób, ma mniej włosów niż poprzednia. A ja lubię burzę włosów na głowie, więc poprzedni egzemplarz bardziej przypadł mi do gustu. 
Fajne jest jednak to, że mogę ponosić grzywkę, której na swoich włosach nie miałam już lata. Może z sześć, siedem lat nie miałam grzywki, więc czasem tęskno. Ale popłakałabym się, gdybym sobie ścięła przód włosów. Przecież tyle walczyłam o wyrównanie kosmyków do jednej długości! A z peruką mogę sobie popatrzeć na siebie w grzywce, popoprawiać sobie tą sztuczną grzywkę palcami i poczuć się jak po wizycie u fryzjera. Ale bez późniejszego płaczu. 






____________________

Obie peruki mają pod spodem takie specjalne fifroki, dzięki nim trzymają się na miejscu i można się czuć dość swobodnie nosząc owe syntetyki. 




Linki do peruk:






ZNIŻKĘ DAJĘ, DAJĘ ZNIŻKEEEĘ!
Prośba od Rosegal! Zerknijcie na ich bikini leopard, mają być duże wyprzedaże. Co więcej, możecie wykorzystać kupon zniżkowy "RosegalChen", który upoważni was do zniżek na te i inne artykuły:




21 komentarzy :

  1. Pierwsza cudo i świetnie Ci pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W nowym poście użyłam różowej peruki i zdjęcia są robione bez lampy, to dopiero cudo! ;D

      Usuń
  2. Tą jasną bym sama chciała ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładne te peruki :) Zwłaszcza ta jasna mi się podoba, ale w obu Ci ładnie :) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, dziękuję i również cieplutko pozdrawiam! ;>

      Usuń
  4. Ostatnio w chińskich sklepach można znaleźć, co raz więcej peruk. Widać, że Azjaci mają na tym punkcie fioła :D Rosegal jest bardzo chwalonym sklepem. Nie miałam okazji nic z niego zamawiać, ale bardzo dużo osób chwali jakość produktów. Szczerze mówiąc pierwszy raz spotykam się z recenzją peruk :)
    Od razu mówię, że w tej różowej jestem zakochana i Tobie również bardzo ona pasuje ;) W czarnej również wyglądasz dobrze, ale czuć tą sztuczność no i jest zupełnie inna niż na stronce, a szkoda, bo ładnie się zapowiadało :/
    Oj kto by czekał na to słoneczko! Pogoda ostatnio jest bardzo kapryśna, więc nie ma, co się nią sugerować. Zdjęcia wyszły naprawdę dobrze :)
    Poklikałam - 15.60; 20.01;

    Zostawiam również obserwacje (183), bo czuję, że jeszcze nie raz tutaj zagoszczę:)

    Pozdrawiam i życzę miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no i śliczne bluzeczki :)

      Udanego weekendu!

      Usuń
    2. Kochana, bardzo dziękuję za wszelkie miłe słowa!

      Tak jak piszesz, w tej drugiej czuć sztuczność, nie jest tu moim faworytem i nawet widać to po ilości zdjęć;D

      Co do różowej to udało mi się zrobić zdjęcia bez lampy i znajdują się w moim nowym poście, tam widać jak dobrze wyglądają kosmyki. Nic nie połyskuje i nie prezentuje się plastikowo. Cieszę się, że trafiłam z nowym postem akurat na słoneczny dzień i w pokoju nie miałam ciemno jak w tyłku, jak przy robieniu tych zdjęć powyżej;D

      Pozdrawiam Cię serdecznie;>

      Usuń
  5. Śmieszne włoski, chcę foty przy naturalnym świetle, by podziwiać ich piękno :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W nowym poście już są zdjęcia robione bez flesza, polecam tam zerknąć, bo peruka wygląda tam jak na żywo i bez tych plastikowych połysków;D

      Usuń
  6. Ta pierwsza peruka jest cudna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze cudniej prezentuje się na zdjęciach w nowym poście, jak prawdziwe włosy;>

      Usuń
  7. Świetnie wyglądasz w grzywce, bardzo ci pasuje!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, nawet kiedyś nosiłam grzywkę mając włosy farbowane na czarno;D

      Usuń
  8. Pierwsza peruka - piękna !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pewnie, że piękna;D

      Zdecydowanie jest moim faworytem, więc będę ją chwalić ile wlezie;D

      Usuń