wtorek, 28 marca 2017

Jak umilić sobie codzienny make-up?


Nie wiem jak wy, ale ja przeważnie nie lubię wykonywać swojego makijażu. Nakładanie podkładu, pudru i tak dalej, nuda. Robię to mechanicznie i byle szybciej, byle już skończyć tą papraninę. Nie robiłabym tego wcale, gdyby nie moje uwielbienie wobec efektów jakie daje make-up. 


Moim zdaniem receptą na polepszenie nastroju przy codziennych czynnościach jest pobudzanie zmysłów. Za przykład możemy tu wziąć inny codzienny rytuał, jakim jest kąpiel. Lubimy myć się produktami, które przyjemnie pachną i tym samym powodują pozytywne doznania. Idąc tym tropem, ciągle szukam sposobów na umilenie sobie malowania. Poszukuję czegoś co pobudzi moje zmysły w taki sposób, że makijaż będzie wykonywany z uśmiechem. Ostatnio szczyptą przyjemności był mój bananowy puder, który pięknie pachnie. Teraz przyszła pora na nowe pędzle, dzięki którym z pewnością przez dłuższy czas nie będę zasiadać przy toaletce z ponurą miną.



Zakochałam się w tych pędzlach od pierwszego wejrzenia, jak tylko zobaczyłam je na stronie internetowej. Czyż nie są bajeczne?? 💙


Myślę, że warto też zadbać o estetyczny wygląd miejsca w którym robimy make-up. Ja akurat na toaletce mam rozgardiasz, zresztą nawet nie jest to toaletka tylko kącik przy meblach, wzdrygam się na myśl o tym👎

Na szczęście niebawem zmieni się moja miejscówka i będę cieszyć oczy👍


Mega pozytyw płynie też z muzyki, dlatego dobre dla nas jest także pobudzanie zmysłu słuchu. I nie tylko podczas codziennego upiększania zaspanej twarzy, bodźce dostarczane do naszego mózgu poprzez słuch, sprawdzą się przy innych codziennych czynnościach, wystarczy dobrać muzykę adekwatnie do oczekiwanych efektów jakie ma w nas wywołać🎵



Gorzej, gdy tą kosmetyczną chwilę zepsuje kichnięcie przy malowaniu rzęs. Pewnie każda z nas zna to uczucie. Starasz się wytuszować rzęsy, a drwiące z nas drogi oddechowe nagle przypominają sobie, że od tygodnia nie kichałaś i aa psik! Jeśli tak jak ja, używacie tuszu wodoodpornego to irytacja w takiej sytuacji wzmaga się kilkakrotnie. A już szczególnie w pośpiechu, gdy masz dziesięć minut do wyjścia, a wyglądasz jak panda. W sumie pandy to fajne zwierzęta, każdy je lubi, może warto zostawić sobie efekty kichnięcia i wyjść tak do ludzi🐼


Poza wrażeniami węchowymi, wzrokowymi i słuchowymi, o czym już napisałam, kolejnym miłym dodatkiem jest pobudzanie zmysłu dotyku. Tu idealnie sprawdzają się milutkie pędzle muskające skórę. Przyjemność sama w sobie💜



Bezpośredni link do moich makijażowych przyjaciół:


Zaful poza pędzlami dysponuje całkiem sporym asortymentem do makijażu, łapcie linki do ich mediów społecznościowych i szukajcie swojego szczęścia:





18 komentarzy :

  1. I really love your blog! I like your posts and photos! I follow you through the GFC, maybe you'll follow me too?

    I shall be very glad to friendship! Have a nice week!

    xoxo, Nastya

    MY BLOG NASTYA DEUTSCH

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks dear! I would love to visit your blog xoxo

      Usuń
  2. Kichanie przy malowaniu rzęs - najgorsze co może być haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, to nieszczęsne zmywanie poodbijanego tuszu spod oczu;D

      Usuń
  3. Ja makijaż uwielbiam wykonywać, jedna z moich ulubionych czynności. Szczególnie gdy mam dużo czasu i mogę się nim bawić. :D Pędzelki są przecudowne !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę umiłowania do robienia makijażu, ja jakoś nigdy nie przepadałam za tą czynnością i muszę sobie to ciągle czymś umilać;D

      Usuń
  4. Kichanie przy malowaniu rzęs - najgorsze co może być haha

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne, kolorowe pędzle :) Zaobserwowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie za obserwację mojego bloga;>

      Usuń
  6. Niestety ja nie mam swojej toaletki ale bardzo bym chciała. O bananowy pudrze jeszcze nie słyszałam ale z chęcią się skuszę bo uwielbiam banany <3 Pędzelki wyglądają prześliczne. Muzyka towarzyszy mi codziennie rano ^^

    http://staypositivebypaulen.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten bananowy jest bardzo fajny, ale teraz jeszcze testuję ryżowy, niebawem opublikuję recenzję! ;>

      Usuń
  7. Niestety ja nie mam swojej toaletki ale bardzo bym chciała. O bananowy pudrze jeszcze nie słyszałam ale z chęcią się skuszę bo uwielbiam banany <3 Pędzelki wyglądają prześliczne. Muzyka towarzyszy mi codziennie rano ^^

    http://staypositivebypaulen.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  8. Mają nietypowy design. ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. Pędzle naprawdę robią super wrażenie. Rzeczywiście aż się chce ich używać! :D

    OdpowiedzUsuń